Tory Bydgoszcz blog kobieta

Test na optymizm

Szczęśliwe z pierwszych promieni słońca idziemy z K. przez miasto. Mijamy mnóstwo ludzi, którzy tak samo jak my, cieszą się z wiosennej aury. Energia wyczuwalna na kilometr i te sprawy.
K: Jak mijasz takiego przystojniaka z dziewczyną to co sobie myślisz? Że to jego laska?
Ja: No tak. Zajęty, już po facecie. Nie ma co się nawet uśmiechać, bo możesz dostać w ryj.
K: To najlepszy test na poziom optymizmu. Ty myślisz, że to jego laska i on już jest nieosiągalny. A przecież to może być jego siostra.

Dla rozwiania wątpliwości, jesteśmy wolne, oczywiście. Hm, siostra. No tak. Może to być jego siostra.

Dlaczego widzimy to, co chcemy widzieć?

Kumpel Zło

Przyzwyczajeni jesteśmy do zła. Do wszechobecnego zła. Wszystko co niedobre, nieprzyjemne, budzące smutek, wkurwienie i przykrość jest nam znane i powszechne. Spotyka nas to na każdym kroku, o różnej porze dnia i nocy. Bardziej dostrzegamy to niż pozytywne aspekty codzienności. Bo te są chwilowe i trudne do zapamiętania na dłuższą metę.

Spotykając się, najczęściej rozmowę zaczynamy od pogody, przez roboty drogowe, korki, nieprzyjemną panią w mięsnym, po to, że marność nad marnościami i co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Bo musi być źle. Kiedy jest dobrze i tak czekamy, aż w końcu coś jebnie, bo za dobrze być nie może. Nie wierzymy w pieprzoną idyllę. Bezpieczniej czujemy się, kiedy jednak coś jest nie tak. Wtedy wiemy, że żyjemy i że jest normalnie. Bo tak to właśnie wygląda. Boimy się słów, że jesteśmy szczęśliwi, bo sądzimy, że to nie jest pełnia szczęścia. Jeszcze nie dziś, nie teraz, ale czekamy i wierzymy, że ona będzie. Lepsze czasy na pewno nadejdą, a za rogiem czeka wygrana w totolotka i lekarstwo na wszystkie choroby świata. I na smutki też. Więc trzeba pokonać tylko ten zakręt.

Szklanka

Czekamy na coś, co może nie nadejść, jak dzieciak, który wierzy, że zaraz wpadnie do niego Wróżka Zębuszka. Tyle, że my mamy rozum dojrzałego człowieka, wiemy skąd pochodzą dzieci i jak smakuje wytrawne wino. I w tym momencie, sorry, przegrywamy sprawę.

Wszystko zależy od podejścia. Nastawienia. Punktu widzenia świata i swojego życia. Czyli tego, co w naszej głowie. To tu wszystko się zaczyna. Zawsze może być lepiej? Może i tak. Ale lepiej wiedzieć, że zawsze może być gorzej.

Ktoś widzi szklankę do połowy pełną. Inny, do połowy pustą.

A Ty? Co widzisz?

  • http://anne18-recenzentka.blogspot.com/ Anne18

    Oryginalny tekst. Nie czytałam jeszcze o czymś takim. W ogóle ciekawa strona. Będę zaglądać. Zwłaszcza do działu Ludzie i życie. Ładne zdjęcia , są Twoje?

    • http://www.siadamipisze.pl Rozi

      Dziękuję, zapraszam :) Część zdjęć jest moja, a część pochodzi od Jagody Kaszni, fotografa, którego polecam w rubryce po prawej stronie.