Jak przeżyć święta wielkanocne w spokoju

Święta, czyli przeżyj to sam

Jezus zmartwychwstaje raz do roku i to się nie zmienia. Wszyscy szaleją, żeby tylko ładnie się ubrać, mieć najpiękniejszego mazurka i odpicować okna, żeby się błyszczały. Dla Jezusa. W dodatku każdy wkoło o tym mówi, że musi to i tamto. Narzeka. W sklepach kolejka. Kasę trzeba wydać. I zjeść białą.

Zakupy i kolejka w sklepie

Wszyscy się dziwią, że w sklepach tyle ludzi. Trzeba wybierać najmniej tłoczny dzień, żeby jakoś przetrwać łażenie z koszykiem między regałami. Tak było, jest i będzie. Każdy z nas do tego sklepu w końcu musiał iść coś kupić, więc tak, my też w tym przedstawieniu uczestniczymy. A i tak każdy się dziwi, że jest kolejka przy kasie. I przy wielkanocnym stole powie, że ludzie oszaleli.

Polacy wydadzą przeciętnie 400zł na święta wielkanocne. To dwa dni. Po dwie stówy na dzień. Byłby obiad u samej Gesslerowej. Ale co, bigosu nie zrobisz? Białej nie zrobisz? Zrobisz. I będzie Ci smakowało. Jedzenie to część świąt, a my, Polacy lubimy dobrze zjeść. A i tak rzucimy w eter, że te święta to tylko wydatek.

Zostaw tę sałatkę

Kuchnia podczas świąt to miejsce… święte. Tego nie tykaj, bo to na niedzielę. Chcesz zjeść sałatkę? To idź sobie kup. To się nazywa organizacja. Żeby nagle nie płakać w niedzielę o ósmej, że nie ma czego na stół wyłożyć.

W Wielki Piątek miałam na obiad pierogi z serem, ale miałam też końcówkę kurczaka, którego musiałam zjeść, bo by się zmarnował. Myślę, że Bóg się nie obrazi. Wyrzucenie jedzenia to grzech, zjedzenie kury też grzech. Trzeba było coś wybrać.

Pogadajmy o życiu

No i atrakcja główna, czyli pogaduszki. W mojej rodzinie akurat tak nie ma. Nikt nigdy mi nie wytykał, czy jestem gruba, chuda, czemu nie mam faceta albo czemu go mam. W innych zdarza się tak, że przy stole gdzieś między białą a żurkiem ktoś rzuci magiczne pytania. Dlaczego pracujesz w tej dziwnej firmie, ja na Twoim miejscu bym to zmienił. Dlaczego ona nie ułożyła sobie życia. Dlaczego Ty jeszcze nikogo nie masz. Dlaczego nie chcesz wyjść za mąż. Dlaczego Twoje dziecko właśnie wkłada rękę do masła. Dlaczego on kupił ten samochód. Dlaczego on nie kupił tego samochodu.

Wszyscy Ci, którzy obchodzą Wielkanoc na pewno spotkali się z tłumem w sklepach, ale też z narzekaniem na to, że tak jest. Ale nic nie zrobisz. Czasem zdarzają się bardzo dziwne zjawiska, ale co święta jest to samo, więc nie ma co podnosić sobie ciśnienia. Lepiej wypić dobrą kawę.

Dlatego pragnę życzyć Wam przede wszystkim spokoju i odpoczynku. Dla siebie.

  • Michalina Rychcik

    Szczerze mówiąc, to nie lubię Wielkanocy i zgadzam się z tym, co napisałaś w poście. Te święta jakoś nie mają dla mnie magii, która towarzyszy na przykład Bożemu Narodzeniu. W dodatku jestem niewierząca, wiec wszystkie obrządki religijne zupełnie mijają się dla mnie z celem.
    http://would-be-vikings.blogspot.com

  • blond &brunette

    Dzięki!
    Ja na przykład wole te święta niż Bożonarodzeniowe. Nie rozumiem ludzi niewierzących, którzy obchodzą te święta – mówiąc że to ze względu na tradycje. Niemniej jednak jeśli chodzi o sklepy w tym okresie, to omijam je szerokim łukiem :)

    • http://www.siadamipisze.pl Rozi

      No właśnie, właściwie każde święta łączą się chcąc nie chcąc z wiarą właśnie.

  • Alicja Okap

    Nie lubię Wielkanocy. Zdecydowanie brakuje tym świętom tej magicznej atmosfery. Kojarzą mi się one przede wszystkim z ogromną ilością mięsa i jajek a jestem wegetarianką (planuję odstawienie również produktów odzwierzęcych) i jestem temu przeciwna.

    zznosemwksiazkach.blogspot.com

  • http://www.rosaline.com.pl/ Rosaline

    Najgorsze, że do sklepu i tak prędzej czy później iść po prostu trzeba, chociażby nastać się w kolejce po podstawowe rzeczy. W tym roku nie obchodzę świąt, więc jest bez spiny i stania przy garach. Najbardziej jednak śmieszy mnie właśnie post w piątek, ludzie tak się podniecają tym żeby nie jeść mięsa, a przecież post to powinno być jakieś wyrzeczenie, a nie rozmkmina czy na obiad zrobić rybę zamiast kurczaka, to żaden post. :)

    • http://www.siadamipisze.pl Rozi

      Właśnie. Zabawne jest to, że narzekamy, a i tak w tym uczestniczymy. W dodatku każdy chce być fair wobec świąt i siebie. Stąd nerwy i zamieszanie