Rozi

Pierwsze kroki

Szukałam swojego miejsca. Dlatego to stworzyłam. Trwało to całe wieki, bo nie jest ze mnie świetny informatyk ani grafik. Choć to drugie ostatnio jest mi bliższe.
Nie istnieję tu od dziś. Właściwie, tutaj tak. Wcześniejsze pierwsze kroki stawiałam na blogspocie, dlatego przeniosłam wszystkie dotychczasowe posty. Tam tworzyłam dla siebie, nie dla kogoś. Siadałam i pisałam, po prostu.
Coś tam miałam do powiedzenia i wydaje mi się, że nadal mam. Przez to, że czasem wyjrzę tylko przez okno a czasem dostanę życiowego kopa w dupę.
No to startuję tu.


Nie spodziewajcie się lawiny słów o tym, jakie życie jest piękne, a kawa taka smaczna, szczególnie przy najbliższej Ci osobie. Nie zawsze przecież tak jest. Patrzę na życie. I opisuję je takim, jakie widzę. Dlatego znajdziecie tu wiele historii z życia wziętych i obserwacji, które czasem dotyczą siebie i powstają nie wystawiając nosa za próg swojego pokoju.
Czasem jest zwyczajnie i pomału, innym razem intensywnie albo chaotycznie. Lubię rzucić mocną kurwą, ale też usiąść i rozpłakać się z bezsilności. Nie jestem typem kobiety, której wszystko przychodzi z łatwością. Uczę się codziennie, szczególnie na swoich błędach. A było ich sporo. Podejmuję decyzje. Te mniej istotne i na całe życie. Czasem dojrzewam do nich po kilka lat, innym razem sekundę. Potrafię zmienić bieg swojego życia o 180 stopni, ale też zatrzymać się w miejscu. I siedzieć. Nie rozczulam się często. A powodów znalazłabym tysiąc dziennie. Idę wciąż do przodu, czasem zerkając wstecz. Nigdy po to by szukać drogi, żeby tam wrócić. Mimo wszystko, lubię swoje życie i lubię siebie.

Nie ma konkretnego powodu, dla którego tu jestem. Nie chcę zbierać miliona lajków. Nie mam ambicji na Blog Roku (chociaż, może?).

Trochę czuję się jakbym otwierała sklep i przecinała właśnie wstęgę.

Czytajcie, inspirujcie się i żyjcie.

ENJOY.

  • http://owo-i-to.blogspot.com Martyna

    No Witam koleżankę, dodałam do listy czytelniczej i zamierzam wpadać po zdania :)