Nowe lalki Barbie

Nowe lalki Barbie, czyli nauka realizmu i tolerancji

Najpopularniejsza lalka świata, czyli ta idealna Barbie, od teraz będzie w wersji: drobnej, zaokrąglonej i wysokiej. Firma Mattel wprowadza wielkie zmiany po to, aby zabawki przypominały współczesne kobiety. Koniec z ideałem, czas na metamorfozę. Po co? Aby uczyć małe dziewczynki tolerancji i realizmu, bo przecież nie każda z nas wygląda tak samo. W takim razie, samochodziki róbmy na paliwo, od każdego domku dla lalek odprowadzajmy czynsz i pluszowe psy zastąpmy realnym czworonogiem. Bzdura?

Nowe lalki Barbie kontra życiowe problemy

Barbie miałam dokładnie 52, ale to nie ubieranie i czesanie ich było dla mnie największą frajdą. Jedna zakochała się w Kenie, których było o wiele mniej niż Barbie, druga go odbiła albo Barbie w wersji sportowej odnosiła większe sukcesy niż koleżanki. I zaczęły się robić afery.

Celem każdej zabawki jest kreatywność dzieci, pobudzanie ich wyobraźni, no i oczywiście rozrywka. Mają odbiegać od rzeczywistości dla dobra maluchów. Idealne kształty Barbie to symbol kobiety. Małe dziewczynki miały nie mieć problemu z ubieraniem jej czy sadzaniem na krzesło. Miały się zastanawiać, czy chcą dla nich różowej czy czerwonej sukienki. Uczesać w kucyk czy rozpuścić włosy.

Teraz to się zmieni. Rodzic przed kupnem lalki musi się zastanowić, którą z nich wybrać. Czy dla dziecka lepsza będzie pulchna Barbie, która może się okazać dla dziecka podobizną i wpadnie w dziecięcy bunt na jedzenie, czy może wyższa, choć nasza księżniczka nie ma nóg do nieba i jak zda sobie z tego sprawę, schowa się pod łóżko. Gorzej jak rodzic będzie chciał dokupić lalce buciki… Wybór rozmiaru będzie równy dylematom, które sami mają w sklepie obuwniczym. Sukienki też już nie włoży do koszyka, bo co jeśli zaokrąglona Barbie będzie w niej wyglądać jakby uciekła z przedszkola? Firma jednak jest na tyle pomocna swoim klientom, że otworzyła specjalną infolinię. Nie wiesz jakie buciki kupić dla Barbie? Zadzwoń, pomogą.

Dzieci mają prawo do własnego świata

Czy to będzie uczyło dziewczynki tolerancji? Nie sądzę. Kiedyś każda Barbie wyglądała podobnie, nie było zatem większych problemów. Ok, zazdrościłam mojej koleżance zajebistego domku, ale nie talii czy wzrostu. I to było zdrowe. Teraz właśnie problemy mogą się zacząć. A ona jest gruba, bo ma grube lalki…

Firma będzie musiała iść za ciosem i wprowadzić kolejne udogodnienia. Na przykład Keny w dwupaku, trzymające się za ręce.

Rozumiem, że mamy inne czasy. Dzieci szybciej przyswajają obsługę tabletów, komputerów, potrafią powiedzieć więcej o social media niż czterdziestolatek. I tak łudzę się, że moje dziecko będzie wolało biegać na trzepak. Nie zmienia to faktu, że zabawki to symbol. Samochodzik dla chłopców, lalka dla dziewczynki. Nie zabierajmy dzieciakom kreatywności i wyobraźni, nie twórzmy w ich świecie odzwierciedlenia prawdziwego życia. Jeszcze ich to czeka, życie będzie weryfikować na każdym kroku, dlatego dajmy im spokój.

A co Wy o tym sądzicie?

  • http://vidkvaem.pl viðkvæm

    Zgadzam się! Dla mnie jedyne skojarzenia, jakie budziła Barbie, to że jest dziewczęca. Więc bawiłam się samochodzikami (taki bunt ośmiolatki). Ale na pewno nie wpędziła mnie w kompleksy. Nie postrzegałam lalki jak podobieństwa siebie, bardziej jak… lalkę :) mam wrażenie że niektórzy teraz popadają w paranoję

  • http://www.rosaline.com.pl/ Rosaline

    A ja myślę, że to dobry pomysł. Różnorodność jest fajna i jeśli będziemy jej uczyć dzieci od początku stanie się ona dla nich czymś normalnym. Dziewczynki trzeba uczyć akceptacji swojego ciała niezależnie od tego czy jest bardzo chude, czy niekoniecznie. Jeśli rodzice dobrze to rozegrają takie lalki wyjadą wszystkim na plus. Żałuję, że za moich czasów nie było takich lalek. :)

  • http://twojezwyciestwo.wordpress.com/ twojezwyciestwo

    Rosaline napisała już chyba wszystko, co i ja chciałabym napisać. A to, że „ona jest gruba” w ogóle nie powinno być problemem dziecka. Rodzicie powinni pilnować prawidłowej wagi, która nie będzie zagrażać zdrowiu. I tyle.